autor: Kamil Drzeniek
ndz., 2010-08-29 18:07
Podbeskidzie Bielsko-Biała, zdecydowanie główny kandydat do awansu. To co wyprawiają podopieczni Roberta Kasperczyka na zapleczu piłkarskiej Ekstraklasy przechodzi jakiekolwiek granice.
Bielszczanie w minionej, piątej kolejce rozgromili na wyjeździe aspirujący do awansu GKS Katowice aż 6:1! W wyniku kompromitacji posadę stracił Dariusz Fornalak, trener katowickiego GKS-u. Pomimo, że to dopiero pięć spotkań za nami, nie da się ukryć że Podbeskidzie staje się głównym faworytem do awansu. W spotkaniu na szczycie punktami podzieliły się zespoły Floty Świnoujście i Piasta Gliwice. – Jesteśmy zadowoleni ze zdobycia jednego punktu – mówi Bartosz Iwan, pomocnik Piasta, który w ostatnim czasie spuścił mocno z tonu. Odetchnąć mogą piłkarze Pogoni Szczecin, którzy do tej pory spisywali się poniżej oczekiwań. Pokonali oni na własnym boisku Dolcan Ząbki 3-0, a bramki strzelali Bartosz Ława, Maciej Mysiak i Piotr Petasz. O prawdziwym niefarcie mogą mówić zawodnicy Odry Wodzisław, którzy na własnym stadionie podejmowali MKS Kluczbork. Gospodarze przez całe spotkanie mieli ogromną przewagę, ale przez długi okres nie potrafili udokumentować przewagi zdobyciem gola. Uczynił to dopiero w 68 minucie Andrzej Rybski, który popisał się pięknym strzałem, lobując bramkarza gości, Krzysztofa Stodołę. Radość podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego nie trwała jednak zbyt długo, bo minutę później do wyrównania doprowadził Kamil Nitkiewicz. Gospodarze próbowali przechylić szalę na swoją korzyść, ale wielka ambicja i zaangażowanie nie wystarczyły, aby pokonać piątkowych rywali. Rzutem na taśmę zwycięstwo na własnym stadionie zanotowali piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego. Na trzy minuty przed końcem meczu z Górnikiem Łęczna snajperskim sprytem wykazał się Marcin Mięciel, dzięki czemu zapewnił swojej drużynie komplet oczek.
W innych spotkaniach pierwszej ligi Sandecja Nowy Sącz pokonała na wyjeździe Kolejarz Stróże 2:1, a Górnik Polkowice wygrał z Ruchem Radzionków 1-0. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił na sześć minut przed końcowym gwizdkiem Mateusz Piątkowski. Beniaminek LKS Nieciecza uległ na własnym stadionie GKP Gorzów Wielkopolski 1:2. Goście w pierwszej lidze idą jak burza, bo po pięciu rozegranych meczach zajmują pozycję wicelidera. W ostatnim meczu KSZO Ostrowiec przegrało z Wartą Poznań 0:1, a o wyniku przesądził były zawodnik Lecha Poznań, Piotr Reiss. Podsumowując miniony weekend, na myśl nasuwa się przede wszystkim myśl ‘Idzie! Idzie! Podbeskidzie!’. Ale czy tak znakomitą dyspozycję podopieczni Roberta Kasperczyka będą w stanie utrzymać do końca sezonu?